wtorek, 5 sierpnia 2014
Prolog
Jeszcze kilka chwil temu z nieba co jakichś czas spadały pojedyncze krople zimnego deszczu. W tej chwili mżawka zmieniła się w ogromną ulewę. Na ulicach nie było nikogo, oprócz uroczej brunetki średniego wzrostu, która z zagubieniem ukazanym na drobnej twarzy szukała schronienia przed deszczem. Z pośpiechem schowała swój telefon do niewielkiej, czerwonej torebki, aby się nie zmoczył. Zażenowana spojrzała na swoje stare, białe nike, które przemokły już doszczętnie. "Świetnie"-mruknęła do siebie, idąc w kierunku swojego domu, poddając się. Nie było w tym miejscu żadnego dachu ani sklepu. Nic, oprócz niewielkich, lecz przytulnych domków. Patrząc na swoje przemoczone buty nie spostrzegła nawet, że właśnie na kogoś wpadła. Niefortunnie odbiła się od twardego torsu, prawdopodobnie męskiego, ponieważ kobieta jest raczej innych kształtów.
Była pewna, że upadnie, jednak coś ją od tego schroniło. Poczuła czyjeś zimne dłonie na swoich plecach. Nad nią stał, właściwie prawie klęczał młody chłopak, który uratował ją od upadku. Szybko wstała i spojrzała na niego zażenowanym wzrokiem. Wiedziała, że to ona na niego wpadła i jest to jej wina.
-Boże, przepraszam! Nie zauważyłam cię i...-nie wiedziała co więcej powinna powiedzieć, nic nie przychodziło jej na myśl. Jej serce zabiło szybciej, gdy spojrzała w jego piękne, orzechowe oczy, które od razu ją urzekły.
-Nic się nie stało-jego ciepły ton sprawił, że zaniemówiła. Uśmiechnął się do niej pogodnie, co ona po niedługiej chwili odwzajemniła.
-Ashton-chłopak wyciągnął do niej rękę, którą ona złapała. Od razu zauważyła, że ma bardzo duże dłonie, co nieco ją rozbawiło. Był taki piękny-przyszło jej na myśl.
-Amy-odparła cicho, nadal patrząc mu się w oczy.
"Wpadłam"-pomyślała. Wtedy właśnie przyznała samej sobie, że się zauroczyła. Zauroczenie. Brzmi to tak banalnie, jednak tak prawdziwie. Zakochanie to za duże słowo, nie da się pokochać osoby, której się nie zna, a Amy zauroczyła się w pięknych oczach Ashtona, w jego idealnie zarysowanych wargach, które miała ochotę pocałować i w jego ciepłym głosie, który sprawił, że jej serce zabiło mocniej.
_________________________________
Podobało się? No to proszę o komentarz! :)
ps. Dziękuję, że doszedłeś aż tutaj :*
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz